099. Where Have U Been?!

Yhym, dawno ze sobą nie gadaliśmy drogi blogu, wybacz mi ale musiałam trochę od z Ciebie odpocząć. Muszę Ci się do czegoś przyznać.. Okay, powiem to.. Gdy mnie nie było mogłam się wplątać w związek z Tumblr'em. Wybacz mi.. Ale już jestem i mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci mały trójkącik? - Wiem, że nie ;)W każdym razie chciałabym Ci opowiedzieć co Cię ominęło. To może od początku? Tak będzie najlepiej.

  • Od 29 sierpnia w mojej szafce spoczywa dyplom technika. O tak, 91% z praktyki i po 100% z teorii - Nie żebym była zwolniona z teorii, ale Ciii..
  • Od 1 września oficjalnie z przyjaciółką jesteśmy bezrobotne, no cóż...
  • Od 12 września ( a w zasadzie 15, bo wtedy dowiedziałam Wydział w Zabrzu ) jestem studentką Politechniki Śląskiej, kierunek: logistyka - Niestacjonarne oczywiście!
  • 17 września, a przynajmniej tak mi się zdaje, że wtedy, zgubiłam się z przyjaciółką w Katowicach. Nie pytaj.. I my mamy tam studiować?!


Tak o to w skrócie minął okres mojej nieobecności drogi Blogu. Chcę jeszcze wspomnieć o świętowaniu z okazji zdania technika, wszyscy z mojej 'paczki' zdali, więc było co świętować! Oczywiście przybrało to formę grilla u mnie. Rotacja ekipy była zdumiewającą, nawet Siostra z kolegami i Tatą z Nami 'imprezowali' ( % & % & % ). W sumie jak sprzątaliśmy z siostrą i bratem o 4 nad ranem to doliczyliśmy się 6 flaszek, 2 i pół piw i jeszcze jednej zaczętej flaszki, a dużo nas nie piło.. Mam nadzieję Blogu, że nikomu nie wygadasz bo to powinno być cenzurowane. Oczywiście nie będę Ci opowiadać co się tam działo bo co się dzieje pod altana, zostaje pod altaną.

This entry was posted on poniedziałek, 22 września 2014. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

3 Responses to “099. Where Have U Been?!”

  1. dobrze, że oficjalne bezrobocie nie trwało długo :D
    dobra, zwojuj teraz świat na tych studiach! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. omg omg omg nowa notka aaaa!!! <3
    nie martw się tym zgubieniem w Katowicach, ja w życiu nie odnalazłabym się w Poznaniu, gdyby nie moi znajomi, którzy jako tako znali już wcześniej główne ścieżki. :D a i tak ostatnio się zgubiłam, kiedy miałam jechać na Stare Miasto, a mieszkam tu już prawie miesiąc... xd

    OdpowiedzUsuń