091. Potop na Weselu...

Tak o to oficjalnie o 11.54 zakończyłam, a przynajmniej do tej godziny miałam czas na napisanie swojej pierwszej matury z języka polskiego! Gdy byłam w drodze na egzamin stwierdziłam, że najbardziej nie chcę się spotkać z Kmicicem i Panem Młodym... Jak widać nie poszło po mojej myśli, Panowie się wprosili na imprezę.. Pomijając fakt, że jestem beznadziejna z polskiego to dostałam tematy, które ani trochę mi nie przypadły do gustu, zdecydowanie. Ostatecznie wybrałam Wesele, jak się okazało mój brat wybrał Potop ( nie ma to jak zgodne rodzeństwo xd ) i stwierdził, że jestem głupia bo Potop był łatwiejszy, no cóż xd Jutro łatwiejsza matura!

This entry was posted on poniedziałek, 5 maja 2014. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

9 Responses to “091. Potop na Weselu...”

  1. Uuuu ja nawet tych lektur jeszcze nie przerobiłam

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja w LO jeszcze nie jestem więc do matury jeszcze trochę mam :D Powodzenia na kolejnych egzaminach!

    OdpowiedzUsuń
  3. już nie wiem, co gorsze xD chyba bym wzięła potop.. brawo maturzystko:*

    OdpowiedzUsuń
  4. ja do matury mam jeszcze dwa lata, jednak mam bolesną świadomość, że szybko zleci. Z tym, że dla mnie polski nie stanowi takiego problemu jak matematyka. Powodzenia w zdaniu wszystkiego :)
    xwelcome-to-my-circusx.blogspot.com / zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :)

    U mnie nowa notka,skomentujesz?:)
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń