082. Yeah, I Know...

Exactly, za dwa dni minie miesiąc od ostatniego postu, po prostu nie miałam czasu, mając dziennie po trzy sprawdziany, gdy kończyłam przed oczami miałam tylko łóżko, spać, łóżko... Ponad to szukam lektur do mojej pracy maturalnej, wierzcie mi, nie przeczytałam jeszcze w życiu tylu okultystycznych stron internetowych.. Tak, tak, jestem złem  wcielonym, a przynajmniej według kilku osób ( moja katechetka też tak myśli...). Moreover dowiedziałam się od Niej, że muszę być beznadziejną matką chrzestną, no cóż, life is brutal, haha ^^


This entry was posted on wtorek, 29 października 2013. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

3 Responses to “082. Yeah, I Know...”

  1. biedna zapracowana kobieta :)
    masz dobre oceny zdobywać! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety przez obowiązki czasami zaniedbuje się bloga. Ciekawy temat wybrałaś sobie, poszerzysz horyzonty ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda jest taka ,że blog podczas zapierdolu najbardziej cierpi ;/

    OdpowiedzUsuń