080. Time to party, brother!

Ach, w końcu, w końcu po imprezie 18stkowej Brata, ale impreza, chociaż miało mnie na niej nie być, bo oczywiście według bardzo starej tradycji, mojej tradycji, zachorowałam w drugim tygodniu szkoły... Mówiłam, że mam uczulenie na szkołę o mnie nikt nie słucha! Hm, wracając do tematu. Powinnam zmienić zawód, zostanę zawodowym upijaczem, taaak, nabierałam praktyki na imprezie, a mówił, że Jego trudno będzie upić, no cóż, jestem w tym lepsza niż myślał, Ha! I kto teraz jest górą?!
Ale tak nawiasem mówiąc dobrze, że już nie ma więcej 18stek, przynajmniej u mnie w domu, ewentualnie może mi się zdarzy iść na taaaką jedną jeszcze :)
Mówię oficjalnie, żeby nie było dziwnych insynuacji, czy coś, byłam grzeczna. Bardzo grzeczna. I nie miał wpływu na to fakt, że tego samego dnia rano biegałam jeszcze na tabletkach, jak to siostra stwierdziła: byłam na haju, "zdrowym" haju. Pff, co z tego, że Ona była w takim samym stanie, tylko, że po rozpuszczalniku...?!

By the way, nie ma to jak przyjaciółka, która cały dzień śmieje się z Twojego nazwiska, do tego nawet zaraziła tym Panią z francuskiego, bo przecież wszystko się tam zaczęło. Jak Ona mi się zacznie śmiać tak w czwartek podczas mówienia dialogu ( a to jest na samym początku ) to rzucę tym wszystkim, więcej nie układam z Nią dialogów! Przez Nią ja zaczynam się śmiać i wszyscy też, za Chiny tak nie dokończymy tego dialogu... Haha :)

This entry was posted on poniedziałek, 16 września 2013. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

7 Responses to “080. Time to party, brother!”

  1. Upijanie młodszych to śmieszna sprawa, chyba nikt nie umie się przed tym powstrzymać :P I życzę, żeby przyjaciółka odwalała Ci tylko takie śmieszne numery!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tak żałowałam, jak się skończył sezon osiemnastek i wszyscy stali się dorośli.. :D
    wracaj do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  3. A co wybrałaś, skoro nie liceum? ;)
    Poszłam sobie na psychologię w tym roku, ale i tak mam już plan przenieść się na dziennikarstwo, albo za rok wpleść je jakoś w moje życie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaj, przerażające, dużo przedmiotów zawodowych i matmy - tak mi się jawi logistyka :D
    o ile dotrwam to jakaś pani psycholog ze mnie będzie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Matma rozszerzona to najgorszy koszmar! Przez dwa lata chodziłam na rozszerzenia w liceum (będąc całkowicie umysłem humanistycznym, czego moi rodzice nie przyjmowali do wiadomości) i maturę z tegoż przedmiotu napisałam na 4%. Dramat i mordęga, nie polecam :D

    Haha okej, tylko boję się, że mógłby wyjść jeszcze bardziej opętany :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja Cie nigdy nie przestane szokowac! :D lubie takie zachowania na poziomie 10-latkow, haha

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo 18 jak super, też bym chciała ;dd

    OdpowiedzUsuń