079. First Weekend..

Życiowa rada, jeśli mówisz, że wypijesz tylko jedno piwo ze znajomymi siostry na grillu i idziesz to nigdy się to tak nie kończy. Nigdy. Powiem Wam jak się kończy, na wypiciu 2 butelek i próbie pokonania 18 schodów do własnego pokoju. A w między czasie zepsuciu guzika od jeansów, ale nie wiem jak to się stało.. Aczkolwiek można się dowiedzieć ciekawych rzeczy. Mimo chwiejnego ale pewnego kroku i przekonaniu, że wszystko jedno w czym się śpi, byłam w stanie umyć zęby. Siostra mimo późniejszej pory i bardziej chwiejnego kroku także zdążyła umyć zęby! Po takich, rzeczach wiadomo, że jest się rodziną!

No, a wracając, to mamy już tydzień szkoły za sobą. Czuję się jakbym spędziła tam co najmniej 2 miesiące, były wakacje? I przez ten tydzień na każdym kroku przypominano Nam, że już matura, że już? W tym roku! Że mamy się decydować, chodzić do szkoły! A mówiłam ,Wam, że moja klasa miała w zeszłym roku najgorszą frekwencję na całą szkołę? A mała szkoła to to nie jest... A najważniejszy jest egzamin zawodowy! W ubiegłym roku egzamin ten zdało tylko 46% i był to jeden z lepszych wyników w województwie i w kraju, tak więc, ciężko.. Co tam 75%, żeby zdać? Pff, z zamkniętymi oczami..

Dostaliśmy już deklaracje maturalne, brr.. Dalej zastanawiam się czy zdawać geografie w podstawie, czy angielski na rozszerzeniu... Mam czas do końca miesiąca. I temat z polskiego. Za dużo tego.

This entry was posted on niedziela, 8 września 2013. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

12 Responses to “079. First Weekend..”

  1. Wybrałam sobie na razie 7 tematów maturalnych, z nich będę odrzucała kolejne. Choć i tak podświadomość mówi mi już, co powinnam wybrać. Podobnie z przedmiotami - niby wiem, ale nie mam pewności i mam wrażenie, że i tak je potem w lutym zmienię, co będzie jedną, wielką tragedią.

    OdpowiedzUsuń
  2. 2 butelek jakiej wielkości? :D
    wiadomo, że to się nigdy nei udaje, nigdy! haha
    75%, sporo o.O

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety. Jednak akurat w mojej szkole jakoś zachęcające te tematy nie są, więc jakby problem z głowy :) Współczuję!

    Mówienie nie. Jasne, ale ja tak mam, że właśnie nie potrafię powiedzieć nie, jak widzę, że ktoś jest w potrzebie, obojętnie czy mnie wykorzystuje, czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co racja to racja z tym piwkiem ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. haha skąd ja to znam ;-))))) nigdy nie pije się 1 piwa;p może nie nigdy, ale rzadko zwlaszcza na grillach itd.;d
    Moja rada, jak zdawać geografie to na poziomie rozszerzonym ;-) nie podstawie;p
    obserwujemy? Ja już;-))
    www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. wowoow, hardkorowy egzamin! będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że umyłyście te zęby :D
    Co do szkoły, też czuje się jakbym chodziła tam już bardzo długo. Ale przynajmniej w pewnych momentach jest całkiem miło. Ja maturę mam w przyszłym roku, pewnie jak do tego dojdzie też nie będę mogła uwierzyć, że to już. Trzymam kciuki. Mogę Cię wspierać mentalnie, jak już conajmniej kilka osób, jeśli chcesz :P

    OdpowiedzUsuń
  8. :)) chyba nic więcej nie trzeba pisać

    OdpowiedzUsuń