076. Finally!

Ach, mówiła, że tu jeszcze może się zmienić, jak mi się znudzi ( prawdopodobnie za niedługo ) to znów poszukam czegoś innego, ale aktualnie to mi się nie chce i tyle.

By the way, w końcu na chwilę zostałam sama w domu, cisza i spokój, do whatever you want, od początku wakacji to coś nowego, serio. I nie żeby tak pozostało, zaraz znów będzie tłok, ale to się wytnie.

W wieku 19 lat dopiero pierwszy raz zagrałam w billard, nigdy jakoś okazji nie było. Ale nie byłam jedyna, moja przyjaciółka miała tak samo, więc nie jest tak źle. Chociaż naszą "grę", hm, nikt nigdy nie nazwałby grą. To byłaby świetna komedia... Ale nie chwaląc się wygrałam! Okaaay, może z małą pomocą mojego brata, który gdy Justyna odeszła od stołu na chwilę powrzucał do łuz ( tak to się nazywa?) kilka kul. Kiedy jednak zatrzymała się żeby z kimś pogadać, znudzeni czekaniem na nią powbijaliśmy z bratem resztę kul, nawet jej. Po czym gdy w końcu wróciła ( zawsze musi z wszystkimi gadać i jak najęta ) dumnie oświadczyliśmy, że wygrałam. Jednak tylko popatrzyła się na nas wymownie ( wy gamonie... ) i nas zignorowała... Tak oto zakończyła się nasza gra, no cóż, niektórzy nie umieją przegrywać ^^


This entry was posted on środa, 14 sierpnia 2013 and is filed under ,,. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

14 Responses to “076. Finally!”

  1. Współczuj mi bo te filmy osiadają mi na psychice ;c

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę Ci tego, że możesz być w domu sama ;) Ja chyba nigdy nie miałam takiej możliwości , bo zawsze ktoś był ...

    OdpowiedzUsuń
  3. hahah ja też byłam taka stara jak pierwszy raz grałam w bilard i szło mi gorzej niż źle, dlatego potem sobie odpuściłam :D
    czad szablon :*

    OdpowiedzUsuń
  4. o ja, ale super! sama bym chciala sczytac tachograf, ale nie wiem, co to jest.

    OdpowiedzUsuń
  5. oo, ale ekstra! no to sama bym chciala takie urzadzenie miec :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać, że nigdy nie grałam w billarda.Chyba wczoraj pierwszy raz zostałam w domu- i to nie moim!

    OdpowiedzUsuń
  7. haha to fajnie było, ja nigdy nie grałam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam 18 lat, ale tez nie grałam jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuję, czyli do twarzy mu w fiolecie? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w bilard gram tylko przez internet:( Ale lubię bardzo;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    ksiazkoteka.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. hahahahahaha xDDDDDDDD też nigdy nie gralam i pewnie nie umialabym kija dobrze trzymac. a co lepsze, w marcu pierwszy raz gralam w kregle!

    OdpowiedzUsuń