067. Only me..


Młodzi logistycy, lekcja No.5, godzina 12:00, Stan? Około 12 osób, 2 lekcje do końca ( dwa angielskie )... Co robicie? Ooo tak, szybka decyzja, uciekamy, zostawiamy dziennik, wypadamy z klasy, dwa piętra w dół, korytarz i główne wejście i WOLNOŚĆ! Wszyscy życzą sobie udanej Majówki i miłych praktyk, kolejne spotkanie za miesiąc.. Czy coś może pójść źle? 12:48 autobus do domu, jakieś 15 minut później do Twojego busa wchodzi Twoja wychowawczyni.. Co robisz? To się nazywa kamuflaż ( i jakby coś mnie tu nie było ), niestety mały autobus.. Ale do starcia nie dochodzi, spokojnie, przyjazd do domu, Matka pyta się co tak szybko?  i bez zastanowienia odpowiadasz, że zostaliście zwolnieni z ostatnich dwóch lekcji, szybka zmiana tematu i nikt niczego nie podejrzewa, uff..


+10 za spryt
-50 za wykonanie


Tak oto wyglądał mój dzisiejszy dzień, a przynajmniej jego ostatnie chwile w szkole. I miesiąc wolnego od szkoły, cały maj praktyk, potem czerwiec Not Bad.

Poza tym, jestem już po wszystkich imprezach i weselu, uwierzycie, że nie było z kim pić?! Z jedną osobą, reszta za młodzi! Przynajmniej przy moim stoliku..A ja chciałam się z Rusami napić, my dream never comes true.. Mój brat złapał krawat Pana Młodego, żeby uratować kuzynkę przed natrętem, no cóż,uniknięcie kamery im nie wyszło, ach współczuję im ( just kidding ).

Wy też macie take schizy z rodzeństwem jak ja? Bo mój brat okładał mnie ostatnio Romantyzmem..I to nie jest śmieszne! A w zasadzie książką z opracowaniami z tej epoki, nigdy jej nie lubiłam, wole pozytywizm, jak już mam wybierać. A w zasadzie to nic, polski jest fee..
On jest jedyny w swoim rodzaju, zawsze powtarza, że siebie kocha najbardziej ale ja jestem na drugim miejscu, potem dopiero reszta...

This entry was posted on wtorek, 30 kwietnia 2013. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

2 Responses to “067. Only me..”

  1. ja tez nie lubilam romantyzmu :D najfajniejsza zawsze byla starozytnosc xD
    e tam, nie takie zle wykonanie... ciesz sie majowka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe niezłe przygody, trzeba czasem trochę po korzystać z życia ;)

    OdpowiedzUsuń