060. Lazy Sunday ;)

Tak, tak, wiem, ale na swoją obronę mam to ,że w piątek kończył nam się semestr i było trochę poprawiania i sprawdzianów. Dobra poprawiania nie było ale miałam do zaliczenia na 5 angielski zawodowy ( zadała mi pytanie co to jest reklamacja, wyjaśnij?! ) i fizykę, też na 5, musiałam jechać na 7 do szkoły... A potem przesiedzieć tam jeszcze 8 lekcji, horror. Ale z wszystkiego się udało i mam średnią 4,3 przy 20 przedmiotach xdd

Buu, a wgl załatwiłam się dodatkowe jazdy przed egzaminem, dzień wcześniej i w dniu egzaminu! Więc ominę dwa dni w szkole xd

W czwartek na wf graliśmy w siatkówkę ( której mam już dość ) i odbijając piłkę coś zrobiłam z kciukiem, że mnie do teraz boli i ciężko jest mi pisać i z lewej muszę rzeczy przekładać do prawej. Dobrze, że większość rzeczy umiem robić prawą, tylko pisania nie opanowałam.. Taa, nauczycielka wf, gdy się dowiedziała, że piszę lewą a inne rzeczy umiem robić prawą stwierdziła, że jestem skrzywiona psychicznie.. No cóż, nikt nigdy nie powiedział, że jestem normalna, inne określenia były ale nie to xd
W każdym razie uwielbiam mojego Tatę, gdy mu powiedziałam, że mnie boli itd. to stwierdził, że na szczęście to lewa.. I tak na niego patrzę przez chwilę czy się skapnie, no ale tego nie zrobił, więc uświadomiłam mu, że lewa ręka jest mi potrzebna żeby pisać, nie żeby coś.. xd Tak to jest jak się jest jedynym leworęcznym ( a przynajmniej w połowie ) w rodzinie, nawet żadni kuzyni itd. nie są leworęczni...

Dobra, chyba się za dużo rozpisałam..

By the way, dostałam zaproszenie na ślub, tzn. cała moja rodzinka, ja z siostrą dostałyśmy z osobą towarzyszącą na osobnych zaproszeniach, jak na to patrzę to aż się czuję staro.. W każdym razie i tak nie mam z kim iść, a jak bym z kimś szła to bym musiała osobny prezent kupić a tak się dołączę do rodziców xd
A tydzień wcześniej Oni mają 25 rocznicę ślubu, więc kasę trzeba zbierać na coś innego, jeszcze święta, coś Kubusiowi będzie trzeba kupić, zbankrutuję...

Jakoś dużo mi tego dzisiaj wyszło, jak na mnie...

No nic, na innych stronach jestem częściej niż tu, tam dodaję sobie znalezione obrazki w sieci i nie muszę pisać, a nie jestem osobą która dużo mówi. W przeciwieństwie do mojej przyjaciółki, jej się mordka nie zamyka, chyba, że coś je xd A jak z Nią cały dzień w szkole spędzam to mi się to potem udziela... Chociaż kiedyś i tak znacznie mniej mówiłam, a i tak moja druga przyjaciółka zawsze się złości, że nic nie mówię. Nie moja wina, jak mam coś do powiedzenia to mówię, czasem niektóre rzeczy lepiej pozostawić bez komentarza, serio..

Teraz piszę i piszę, a mini maturę z polskiego piszę od świąt i mam może z minutę.. xd

This entry was posted on niedziela, 20 stycznia 2013. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

12 Responses to “060. Lazy Sunday ;)”

  1. ojeeej haha ja też bym się cieszyła, że lewa, ale oczywiście jestem praworęczna ;)
    niefart.
    nie umiem grać w siatę, ale lubię ją oglądać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym nie dała rady na maturze z geografii :D nie lubię jej, poza podziałem politycznym.

      Usuń
  2. Ty to zawsze masz coś na wymówkę, dobra jesteś :))

    OdpowiedzUsuń
  3. 4 z geo to nieźle ;D powodzenia! będę trzymać kciuki.
    oo, 777 na liczniku <3

    OdpowiedzUsuń
  4. mi tam sie siatkówka nigdy nie znudzi :P
    `obserwujemy? :>

    OdpowiedzUsuń
  5. procenty są spoko, w niemieckich liniach lotniczych dają darmowe piwo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. jaaaaaaki post. 5 z fizyki? jesteś moim bogiem.
    wf to zło. hjehje
    ja tam od zawsze na zawsze bankrut, więc... xD

    OdpowiedzUsuń