036. Only One...

Cześć Wszystkim ;)
Heh, na tych dwóch słowach skończyła się moja wena i pomysły o czym napisać, zanim zaczynam zazwyczaj mam kilka ale zazwyczaj o nich zapominam albo nie wiem jak zacząć i biorę się za coś innego, tak to już ze mną jest...
Chciałam Wam ostatnio tu wstawić jakieś zdjęcia z mojej 18stki ale po przemyśleniu stwierdziłam, że nie, nie będę się kompromitować ;) A po drugie chodzi o to, że na blogu miałam być kompletnie anonimowa, nie wchodzę w żadne współprace z markami czy pisanie listów ( Choć to fajny pomysł ), gdyż wtedy moja rodzinka dowiedziałaby się o blogu a tego nie chcę, praktycznie nikt o nim nie wie, poza jedną osobą, która wie tylko tyle, że prowadzę bloga ale nie ma adresu ani nic. Oczywiście chciała adres, bo to moją przyjaciółka ale powiedziałam, że nie, że dla nich mam innego, którego nie wiem kiedy ostatnio odwiedzałam, chyba go usunę, ale wracając, pomarudziła trochę ale w końcu stwierdziła, że jeśli będę chciała to go jej dam, na tym zostało do dzisiaj. Zastanawiałam się nad tym, żeby go jej dać, ale wtedy nie miałabym miejsca gdzie by się trochę wygadać, nie oczekuję odpowiedzi ale tak po prostu, wygadać się na obiektywnym, neutralnym gruncie.. W między czasie i Ona założyła bloga do którego adresu nie mam ja, w sumie nie prosiłam nawet o Niego, ale zastanawiam się czy lepiej żeby zostało jak jest, czy dać jej adres tego... Jak myślicie?

 Myślę także nad założeniem prywatnego Tumblr'a, z prywatnymi zdjęciami i notkami, oczywiście z hasłem, w ramach zastąpienia starego bloga.. A tak na marginesie zapraszam na mojego "publicznego" Tumblr'a ! ;)

Pozdrawiam! ;*


This entry was posted on sobota, 18 sierpnia 2012. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

9 Responses to “036. Only One...”

  1. Nigdy nie myślałam, nad tym, żeby pisać bloga jako anonimowa osoba.. Ciężko jest? :)
    O moim blogu wie kilka osóbek ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie wie mama i mój chłopak. i przyjaciółka, ale znamy się tylko wirtualnie... także ;D wstawiaj zdjecia, a nie marudz:D
    zazdroszczę Ci...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja powiedziałam bliskim mi osobom i trochę żałuję bo jest wiele przykrych sytuacji-takie kopiowanie wszystkiego.. lepiej czasami być w sieci anonimowa to nie narazisz się na żadne 'atrakcje'

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojj to dawno czas najwyższy wybrać się znowu nad Morze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! :) Ciekawy szablon:) A Tumbrl to ponoć świetna sprawa! :) Zapraszam do siebie:*

    OdpowiedzUsuń
  6. a bo Ty myślisz, ze ja pamietam xD

    OdpowiedzUsuń
  7. ta, wyróżniam się z tłumu xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Z weną mam tak samo :D I czasem mi się udaje coś posklecać, a czasem nie.
    Ja bym adresu nie dawała. Tak Ci radzę. Poza tym, jeżeli chcesz o czymś powiedzieć przyjaciółce, to lepiej się wygadać, niż żeby dowiadywała się tego z bloga. Chociaż z drugiej strony jak uważasz.
    U mnie nowa notka :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń