009. Monster.

Wiem, dalej męczę z tym francuskim ale taka jest prawda. W mojej grupie razem ze mną są trzy Klaudie, więc gdy nauczycielka wymawia to imię i się nie popatrzy to nie wiadomo którą woła, a przez to można dostać ochrzan... Za nic i przez nic, nie wiem co tej kobiecie zrobiłam, ale to już drugi rok się tak ciągnie, jeszcze dwa lata, plus francuski zawodowy od 3 klasy. Dam radę, nie dam się i wytrzymam.

By the way, to że nie odpowiadam, gdy Ktoś coś opowiada i gdy robię milion innych rzeczy nie oznacza, że nie słucham tej osoby.. Czasem pierwsze skończę "coś" a potem odpowiem, czytałam dzisiaj na lekcji streszczenie i przyjaciółka coś mi mówiła, nie pamiętam w tej chwili co i jak, w każdym razie chciałam skończyć czytać stronę, potem zamierzałam odpowiedzieć. Jednak w tym czasie, oskarżyła mnie, że nie słucham i mam ją gdzieś.. No to co, Ona przestała się odzywać mimo tego, że opowiedziałam jej o czym mówiła tylko w skrócie, po swojemu, ale sens był ten sam.. I prawie do końca lekcji się nie odzywała, ale co ja mam z Nią zrobić? Dobijają mnie czasem jej humorki, znamy się nie całe 2 lata ( we wrześniu będą 2 lata ) i muszę z Nią "Być" do końca życia praktycznie, jestem chrzestną jej synka ( skończył pół roku i jest najsłodszy na świecie ).
Kto by pomyślał, znamy się zaledwie dwa lata, a już jestem matką chrzestną, nigdy bym o czymś takim nie pomyślała, nigdy nie planowałam..

"To jak wzięcie małej dawki narkotyku... Sprawia jedynie, że chce się więcej."


Nie rozumiem, chyba nie jestem w stanie zrozumieć pewnych zachowań i pewnych ludzi.
Chyba jestem za głupia na to...







This entry was posted on poniedziałek, 4 czerwca 2012. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

Leave a Reply